Już czwartek...
Czwartek, 4 października 2012
· Komentarze(17)
Kategoria W jedną stronę, Solo, Do/Z Pracy, do 34km
Hunter-Loża Szyderców
Z domu klasycznie już wyjeżdżam późno, 10 stopni za oknem. Może nie upał, ale jedzie się całkiem przyjemnie, mam okazję podziwiać budzący się dzień... i te niesamowite kolory nieba. Walczę z lekkim bólem głowy, ale w końcu od czego są prochy? Nadgarstek jeszcze pobolewa, czynności takie jak otwieranie drzwi są jeszcze trudne, ale.... jazda na rowerze na stojąco ze sporym naciekiem na dłonie nie stanowi już problemu. Dziwne jest te uszkodzenie...
Z domu klasycznie już wyjeżdżam późno, 10 stopni za oknem. Może nie upał, ale jedzie się całkiem przyjemnie, mam okazję podziwiać budzący się dzień... i te niesamowite kolory nieba. Walczę z lekkim bólem głowy, ale w końcu od czego są prochy? Nadgarstek jeszcze pobolewa, czynności takie jak otwieranie drzwi są jeszcze trudne, ale.... jazda na rowerze na stojąco ze sporym naciekiem na dłonie nie stanowi już problemu. Dziwne jest te uszkodzenie...

Widoki...© amiga



















