Dzień nietypowy, bo to święta, bo nie niby nie wypada... itd...
Poranek szarobury ale im bliżej wieczora tym ładniej, pogodniej, cieplej.. aż żal siedzieć w domu... tylko gdzie tutaj jechać? Ostatnio w zasadzie tylko dojazdy do i z pracy... czuję się trochę jak koń w kieracie... ;) może nie aż tak źle... jednak pogoda raczej nie sprzyjała jakimś wycieczkom... dzisiaj jest inaczej... i jest trochę czasu..
Ruszam 4 litery tuż przed 17... licznik pokazuje około 15 stopni w słońcu...
Początkowo myślałem by pojechać na Wesołą, jednak przypominam sobie iż muszę zaplanować wyjazd firmowy w "moje okolice" a dokładniej gdzieś na Nikiszowiec... co prawda jest trochę czasu, ale czemu by dzisiaj tego nie sprawdzić?
Cóż... wycieczkę zaczynam w Ochojcu... :) kieruję się w okolice szpitala na Ziołowej, ale tylko po to by wjechać w las... zaskakuje mnie ilość spacerowiczy, z drugiej strony chyba każdy normalny człowiek chce w końcu wyjść z domu,. Zresztą sam mam dość tej depresyjnej pogody trwającej od początku roku...

Miejsce startu... Katowice-Ochojec © amiga

Pierwsze dzisiaj spotkanie z terenem :) © amiga

Jest trochę ludzi w lesie © amiga
Kieruję się początkowo na Murci, w lesie odbijam na Giszowiec... trochę zakosami docieram do tej dzielnicy wyjeżdżając w okolicy stawu Janina..... Zahaczam tam o jedną z drug przy której zachowało się trochę starej zabudowy, odpuszczam jednak "rynek" chociaż może i szkoda, bardziej mnie jednak interesuje Nikiszowiec... ;)

Kierunek Murcki © amiga

Lubię ten las... :) © amiga

Jeszcze trochę i będzie zielono © amiga

W pobliżu stawu Janina © amiga

Podobno kultowe miejsce rowerzystów... może dlatego, że jedyne ;) © amiga

Stara część Giszowca © amiga
Niby jest tuż obok.. ale trzeba się tam dostać, pierwotnie myślałem by zrobić to przez Bolinę i Janów, ale chyba niepotrzebnie nadłożyłbym km... nie jest mi to dzisiaj potrzebne do niczego, tym bardziej, że drogi są puste :) Ruch na drogach w zasadzie nie istnieje, nawet na tych głównych mija mnie tylko od czasu do czasu jakiś samochód...

Pod wiaduktami © amiga
Po Nikiszowcu jeżdżę dobre kilka minut, nie było mnie tutaj kilka lat, wtedy ta dzielnica wydawała się lekko wymarła, mieszkańcy raczej z nizin, można było dostać co najmniej wp....l, jednak widzę, że coś się dzieje, odradza się życie... takie bardziej normalne... przy czym nie wiem, czy nie ze szkodą dla innych dzielnic... Chyba najwięcej straciły Szopienice... ale może tylko mi się tak wydaje...
Sam nie mam co narzekać, w końcu mieszkam w dzielnicy z której okolic pochodzą kolejni prezydenci, pierwszy remontował nam drogi bo jakoś musiał dojeżdżać do domu, nowy za to postawi nam wielkie centrum handlowe, bo musiał jeździć do marketu aż do Mikołowa (jakieś 6km), a tak będzie miał po drodze do domu... uszczęśliwia nas też tramwajem leśnym... ciekawe co będzie dalej... może pójdzie w ślady rządu... i będzie rozdawał po tonie węgla na każde drugie i kolejne dziecko ;)

Główny cel dzisiejszej wycieczki - Nikiszowiec © amiga

Zmieniło się to miejsce... jeszcze kilka lat temu było wymarłe,,, © amiga

Chociaż nie do końca jestem przekonamy, że samochody powinny stać na "głównych" drogach... tym bardziej, że są wąskie © amiga

"Centrum" Nikiszowca © amiga

Dość ładnie odnowione © amiga

Jedna z bram wyjazdowych © amiga

Przed wejściem do kościoła - Parafia św. Anny © amiga

Rok założenia 1919 © amiga

Ludzi tylko jakoś mało © amiga
\

Wracam do centrum © amiga

Sporo samochodów na zagranicznych blatach... głównie niemieckich © amiga
Wracając do Nikiszowca... miejsce to zrobiło dzisiaj na mnie pozytywne wrażenie, zupełnie inne niż kilka lat temu... ciekawe jak wygląda życie w dzień powszedni... święto ma to do siebie, że wszystko jest zamknięte... Dziś mi to nie przeszkadza... jednak gdy będziemy jechać w kilkanaście osób, to otwarty sklep może być mile widziany.... :)
Wyjeżdżając z Giszowca kieruję się na dolinę 3 stawów, rowerem jadę chyba pierwszy raz tą drogą... nie przypominam sobie bym z niej wcześniej korzystał, prawdę mówiąc, to nie miałem powodu by z Nikiszowca kierować się na dolinę, często była do droga bądź na Szopienice, bądź za pobliską granicę ;)
Pora skierować się do centrum Katowic © amiga
Dolina zaczyna odżywać po zimie, podobnie jak w lesie przy Giszowcu, jest sporo spacerowiczów, trochę rowerzystów... szkoda tylko, że jeszcze drzewa się nie zazieleniły :)

Dolina 3 stawów © amiga

Tutaj prawie zawsze sporo ludzi :) © amiga
Kieruję się do centrum miasta, interesuje mnie okolice po kopalni Katowice... miejsce to przeszło sporą metamorfozę i wyjątkowo pomógł w tym kryzys sprzed kilku lat... Żadna galeria nie chciała budować się w tym czasie, a coś trzeba było zrobić, więc... powstało nowe muzeum Śląskie, budynek Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, centrum Kongresowe i kilka pomniejszych instytucji... w wielu miejscach widać że prace jeszcze się nie skończyły... ale miejsce już zostało zaakceptowane przez mieszkańców, i chyba jest to jedna z lepszych inwestycji od ... 30 lat... W tym czasie budowano byle jak i gdzie popadło... powstały takie koszmarki jak Altus..., galeria Katowice, Supersam czy SSC...

Bulwary Rawy © amiga

W stronę słońca © amiga

W tle szyb po Kopalni Katowice © amiga

Harfa Uszoka :) © amiga

Całe szczęście, że kryzys spowodował iż w tym miejscu nie powstało koleje centrum handlowe... w zamian... mamy coś naprawdę ciekawego © amiga

Zdaje się, że powstało niezłe miejsce na weekendowe wycieczki © amiga

Remont, czy raczej rewitalizacja jeszcze nie została zakończona © amiga

Pod budynkiem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia © amiga

Kładka w kierunku Spodka © amiga

Centrum Kongresowe © amiga

Widok na Altusa © amiga

Rondo i Superjednostka © amiga

Emocje :) © amiga

Ostatnie spojrzenie na przebudowaną okolicę Spodka © amiga

W tle budynek Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia © amiga

Pomnik Powstań Śląskich © amiga

Spodek © amiga

Rodno © amiga
Postanowiłem pojechać przez rynek, niedawno też został przebudowany... i... widzę, że jeszcze coś się tutaj buduje... ciężko więc wypowiadać mi się o całości... to co przeszkadza, to urywające się rowerówki... po prostu kończą i zaczynają się i zaczynają w dziwnych miejscach, a można by je tak ładnie połączyć... może przy kolejnej przebudowie... za 50 lat...
Dziwny jestem jakoś nie wierzę naszym władzom...

Pomnik Harcerzy © amiga

Remont okolic rynku jeszcze trwa © amiga

Pewnie za kilka lat będzie wiadomo czy to miało sens © amiga

Pod kinoteatrem Rialto © amiga

W tle Katedra Chrystus Króla w Katowicach © amiga
Powoli pora wracać do domu,. widzę, że słońce jest coraz niżej... , jadę w kierunku Katedry.... i odbijam na park Kościuszki... by jeszcze na chwilkę podjechać pod kopalnię Wujek i pomnik poświęcony górnikom którzy zginęli w grudniu 81r... Byłem wtedy młodym gnojkiem, ale pamiętam ten czas... wyrył mi się w pamięci... może więc dlatego wracam od czasu do czasu pod ten mur...

Pomnik JP II © amiga

W stronę słońca - park Kościuszki © amiga

Zbliżam się do kopalni Wujek © amiga

Krzyż widać z daleka © amiga

W hołdzie górnikom poległym 19 XII 1981 r. w obronie Wolności i Solidarności © amiga

Z daleka © amiga

I w górę © amiga
Słońce coraz niżej... koniec zwiedzania... co prawda mam lampki.. bo od października są zamontowane na rowerze... jednak chciałbym wrócić jeszcze za dnia do domu... korzystam ze skrótów przez Starą Ligotę by znaleźć się na Brynowie i chwilę później już na Ochojcu.. Do domu dojeżdżam około 18:45... chyba udało mi się wykorzystać wieczór... dzień... Może i jutro coś się wykręci...

Kierunek Stara Ligota © amiga

Powoli słońce zachodzi © amiga

Na ul. Kolejowej © amiga

Już w Ochojcu © amiga

Skrzyżowanie z ul Szenwalda © amiga

Jeszcze chwila © amiga

Wróciłem do punktu wyjścia © amiga