Po szosach... wieczorkiem
Wtorek, 27 listopada 2012
· Komentarze(9)
Kategoria do 34km, Do/Z Pracy, Solo, W jedną stronę
Małe serce - Przemysław Gintrowski
Wieczorem specalnie wyboru nie miałem, las nie wchodził w rachubę, musiałem w miarę szybko dotrzeć do Katowic więc pozostała jazda po szosach. Poszło przyzwocie, kilka razy rowerowstrzymywacze mnie dorwały. Na Sośnicy policja umilała przejazd, ale z grubsza byłem w domu wtedy kiedy miałem być, nieco po 18:00. Fotka zastępcza, czasu na coś więcej również nie mam. Więc kończę i... miłego wieczoru.
Wieczorem specalnie wyboru nie miałem, las nie wchodził w rachubę, musiałem w miarę szybko dotrzeć do Katowic więc pozostała jazda po szosach. Poszło przyzwocie, kilka razy rowerowstrzymywacze mnie dorwały. Na Sośnicy policja umilała przejazd, ale z grubsza byłem w domu wtedy kiedy miałem być, nieco po 18:00. Fotka zastępcza, czasu na coś więcej również nie mam. Więc kończę i... miłego wieczoru.

Po tropicielu - fotka zastępcza by WRK97© amiga
















