Ja was widziałem o świcie w tramwaju...
Czwartek, 18 października 2012
· Komentarze(22)
Kategoria do 34km, Do/Z Pracy, Solo, W jedną stronę
Bohdan Smoleń - Za oknami świta
Dzisiaj klasycznie za diabła nie chce mi się wstać, niby coś dzwoni o 6:00, ale obracam się tylko na drugi bok i... tyle. Wstaję 30 min później i tym razem już szybciej, trzeba nieco nadrobić stracony(dobrze wykorzystany) czas. Śniadanie i na rower. Na zewnątrz rześko, nawet bardzo, jednak jestem dobrze ubrany i nie jest mi ani za ciepło, ani za zimno po prostu w sam raz.
W Katowicach na drogach małe szaleństwo, w wielu miejscach zaciska, w Panewnikach przez prawie całą drogę konwój prowadzi koparka, nie można jej ani wyprzedzić ani ominąć - bo nie ma gdzie, nie ma miejsca. Wlokę się z prędkością 20km/h, podczas gdy w tym miejscu poniżej 35km/h się nie schodzi.
Kawałek dalej jeszcze jeden przypadek gdy kretyn w Seicento zaczął mnie wyprzedzać po czym gdy się zrównał ze mną wpadł na genialny pomysł, aby skręcić w lewo (dobrze, że nie w drugą stronę).
Reszta drogi była już jakaś bez większych przygód, problemów, od Rudy Śląskiej w zasadzie zero korków, problemów z kierowcami, po prostu można było pokręcić troszeczkę.

Ps Miłego dnia :)
Dzisiaj klasycznie za diabła nie chce mi się wstać, niby coś dzwoni o 6:00, ale obracam się tylko na drugi bok i... tyle. Wstaję 30 min później i tym razem już szybciej, trzeba nieco nadrobić stracony(dobrze wykorzystany) czas. Śniadanie i na rower. Na zewnątrz rześko, nawet bardzo, jednak jestem dobrze ubrany i nie jest mi ani za ciepło, ani za zimno po prostu w sam raz.
W Katowicach na drogach małe szaleństwo, w wielu miejscach zaciska, w Panewnikach przez prawie całą drogę konwój prowadzi koparka, nie można jej ani wyprzedzić ani ominąć - bo nie ma gdzie, nie ma miejsca. Wlokę się z prędkością 20km/h, podczas gdy w tym miejscu poniżej 35km/h się nie schodzi.
Kawałek dalej jeszcze jeden przypadek gdy kretyn w Seicento zaczął mnie wyprzedzać po czym gdy się zrównał ze mną wpadł na genialny pomysł, aby skręcić w lewo (dobrze, że nie w drugą stronę).
Reszta drogi była już jakaś bez większych przygód, problemów, od Rudy Śląskiej w zasadzie zero korków, problemów z kierowcami, po prostu można było pokręcić troszeczkę.

Klub późnego wstawania - karta członkowska© amiga
Ps Miłego dnia :)











































