popracowo

Środa, 4 kwietnia 2012 · Komentarze(6)
Powrót po raz kolejny przez hałdę w Sośnicy, tyle, że dzisiaj wyjątkowo dobrze mi się jechało, pogoda rewelacyjna, było ciepło (ok 18 stopni). Kurtka powędrowała do plecaka, w zupełności starczała bluza. Wcześniej małe zakupy w sklepie rowerowym, klocki hamulcowe (z tyłu prawie zdarte do 0), 2 nowe dętki, komplet łatek. A wszystko dlatego, że rano złapałem kapcia. Dziurka była niewielka, więc podpompowałem koło do 40psi i ... przejechałem całą poranną trasę. Jednak przed powrotem wolałem być nieco bardziej przygotowany. Przy okazji sprawdziłem stan tylnej opony i ... masakra. Jest już dość mocno zdarta. Przejechała ok 3500km. Trzeba zacząć myśleć o nowej :) Pewnie będzie to tym razem Kenda Karma 2.0 :)

Dzisiejsza fota:
Na hałdzie w Sośnicy © amiga


Kadencja: 70

Poranek w lesie

Środa, 4 kwietnia 2012 · Komentarze(5)
Po wczorajszym paskudnym powrocie, poranek dużo lepszy, już mi nie przeszkada siodełko, nie odliczam kilometrów, pogoda wyśmienita, chce się jechać. Nie spinam się, jadę spokojne, w końcu jazda ma być przyjemnością.

Dzisiejsza fota:

Poranek na leśnej ścieżce © amiga


Kadencja: 66

bez chęci ...

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · Komentarze(3)
Dzisiaj krótko. Powrót masakryczny, nie mam pojęcia czemu, temperatura ok 15 stopni, przyjemny wiatr, zero opadów, a nie mogłem zmusić się do kręcenia, nawet siodełko było jakieś takie niewygodne, twarde. Odliczałem każdy kilometr do końca, to nie jest normalne. Nie padły mi baterie (inne objawy), po prostu nie miałem ochoty na kręcenie...

Dzisiejsze foty:

Cyklop .... © amiga


kamyczek w lesie © amiga


Kadencja: 67

Wtorkowo dopracowo ...

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · Komentarze(5)
Dzisiaj jakoś wyjątkowo dobrze mi się jechało, może dlatego, że w końcu po tygodniu nie było wmordęwiatru. Na wysokości Kończyc zdecydowałem się nawet na nieco dłuższą trasę - dodatkowe 2km przyjemności :)

Kadencja: 67

Rower z charakterem

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 · Komentarze(6)
Późny wyjazd z pracy, zresztą podobnie jak poranny przyjazd do, ale coś za coś, specjalnie mi to nie przeszkadza. Tym bardziej że przede mną przyjemność jazdy rowerem :), wybieram trasę przez hałdę w Sośnicy, coś jest magicznego w niej, przyciąga mnie, może dlatego, że można się tam solidnie spocić :)
Po porannym przejeździe po lesie wydawało mi się, że błota nie ma zbyt wiele, myliłem się okolice hałdy zostały rozjeżdżone przez ciężki sprzęt, rower grzęźnie, jest mały hardcore ;), ale jest fajnie (jestem nienormalny, podoba mi się). Pod koniec dzisiejszej drogi rowerowej postanawiam zrobić małą sesję rowerkowi. Poniżej kilka fotek:

Charakter w dużych ilościach © amiga


Przednia przerzutka © amiga


Napęd © amiga


I dwie foty o tematyce kolejowej ;)

śrubka © amiga


kamyk © amiga


Chyba pora znowu nieco umyć bike-a :)

Kadencja: 67

Poniedziałkowo dopracowo

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 · Komentarze(2)
Poranek ciężki, pogoda nijaka, rower stoi ubłocony po wczorajszym wypadzie po okolicy, nie chce mi się wstać.
Wyjazd wyjątkowo późno, gdzieś koło 7:15. Masakra. Kręcić też mi się nie chce, jeszcze ten wmodęwiatr, dziwny ten dzień. W lesie tochę błota, mniej niż wczoraj ale dostatecznie dużo aby rower nabrał więcej "charakteru". Pewnie to przesilenie poniedziałkowe, jutro będzie lepiej :). Ważne, że dokręciłem 30km i do wykonania tegorocznego planu zostało już tylko 8865km :)

W końcu po okolicy ....

Niedziela, 1 kwietnia 2012 · Komentarze(3)
Wczoraj wieczorem rower w końcu doczekał się mycia, przeglądu, nasmarowania, był piękny czyściutki, lśnił. Coś trzeba był z tym zrobić bo strasznie kłuło po oczach. Więc, gdy dzisiaj trochę się wypogodziło dosiadłem rumaka i w drogę. Plan był prosty: teren, teren, teren. W końcu jakaś odmiana po nudnych dojazdach dopracowych ;P. Wybrałem się więc w kierunku Lędzin, praktycznie na całej długości trasy mogę się cieszyć lasami.

W okolicach Murcek, ktoś łaskawie położył nową nawierzchnię na ścieżkach rowerowych i jest niby fajnie, ale rower po tym specjalnie nie chce jechać, a przynajmniej nie tak jakbym chciał aby jechał.
Nowa nawierzchnia © amiga


Za Murckami już bez problemów, delikatne zjazdy i podjazdy, jest pięknie, pogoda dopisuje, aż do stawu w Hamerli, gdzie zaczyna padać śnieg.
Hamerla - nas stawem © amiga

Zaczyna delikatnie prószyć śnieg © amiga

Na chwilę przestaje,
Zasieki na polu © amiga


ale od Lędzin zaczyna się mała śnieżyca, niewiele widzę, wmordę wiatr skutecznie utrudnia mi jazdę, na dokładkę część dróg jest mocno rozmiękła, rower się zapada, chwilami jazda jest niemożliwa.

Nic nie zostało .... © amiga


Dojeżdżając do domu, znowu się wypogodziło, jest pięknie :), poza tym udało się dokręcić kilka kilometrów, odwiedziłem starą trasę, trochę się zmęczyłem, i chyba tego mi brakowało.

Kadencja: 60

Ścieżki leśne....

Czwartek, 29 marca 2012 · Komentarze(8)
Popracowy wyjazd do domu, wyjątkowo wcześnie, powodów kilka, zresztą nieważne. Kolejny dzień z silnym wiatrem, do kompletu zaczyna siąpić deszcz, niedobrze. Jadę ponownie przez hałdę w Sośnicy, to jest prawie dobrze przez większość czasu jestem osłonięty od wiatru, dalej las, las, las .... . Jedzie mi się jakoś wyjątkowo dobrze, jednak coś innego zaprząta mi głowę, ech ... .
Muszę to przetrawić, zastanowić się i ... podjąć jakąś decyzję, ale jest jeszcze czas, nie należy się spieszyć (nigdy).
Foty dzisiaj w wersji ograniczonej, aparat znajduje się na uchodźstwie i może niedługo wróci, .... może ... :)

Więc tym razem fota z komórki ..., bez żubra, bobra, sarenki itp.

Kadencja: 62

ścieżki leśne © amiga

Popracowo w terenie

Środa, 28 marca 2012 · Komentarze(3)
Trochę nietypowo. Po pracy droga na Helenkę, jadę bocznymi drogami i ścieżkami leśnymi, czasami ścieżkami polnymi. Na miejscu chwila przerwy i ruszam już dalej z Darkiem w teren. W końcu jego rower musi nabrać charakteru. Jedziemy po bliskiej okolicy, DSD, Hałda Popłuczkowa w Tarnowskich Górach, sporo lasu, jest pięknie, pogoda wymarzona, jedynie wiatr daje nam się kilka razy we znaki.

Pomimo tego, że widujemy się praktycznie codziennie to specjalnie nie ma okazji porozmawiać, tym razem możemy nie myśleć o firmie, o sprawach zawodowych. W końcu możemy na spokojnie szczerze pogadać o wszystkim.

Nowy rower Darka pokazuje pazur, w tych samych warunkach, zostaję daleko w tyle, na podjazdach też mam wrażenie, że muszę się więcej nakręcić.
Ps. Obiecanych zdjęć niestety nie będzie :(, aparat został na Helence. Myślę, że odrobię to z nawiązką wkrótce.

Dopracowo

Środa, 28 marca 2012 · Komentarze(7)
Dzisiejszy wyjazd dopracowy znowu dość późno. Poranek ciepły, na liczniku migają kolejne kilometry, jedzie się rewelacyjnie. Jedynie ruch na drogach jakiś taki większy, niż wczoraj i przedwczoraj., więcej baranów na drogach. Denerwuje mnie gdy debil w samochodzie wyprzedza mnie tylko po to aby kilka metrów dalej skręcić w prawi i zajechać mi drogę. Dzisiaj miałem 2 takie przypadki, oba w Katowicach, niedaleko domu. Przynajmniej w lesie nie ma baranów, tylko sarenki, dziki i inne wiewiórki. Zdjęcia wieczorem :)