Hey i Agnieszka Chylińska - Angelene
Kolejny wyjazd z pracy z planem - jadę po lesie... wkrótce będzie to utrudnione, zmrok zapada coraz wcześniej. Droga identyczna z tą wczorajszą, łudzę się, że może natknę się na mgiełki... jednak znowu nic z tego, jest.... za ciepło...
Ech... rano narzekam, że jest za zimno, wieczorem, że za ciepło, ciężko mi dogodzić, czuję się trochę jak smerf Maruda... zawsze jest mi źle ;). Za to w samym lesie bardzo przyjemnie, na otwartym terenie czuć dość silny wiatr, a tutaj jest cicho. Nie ma ludzi w lesie... tzn są ale jest ich na tyle mało, że w zasadzie jest to pomijalne. W zasadzie jedynie przy stawach jest trochę wędkarzy.
Po zmroku docieram do domu... :) Tempo takie sobie, ale też w lesie nie jest zupełnie idealnie, nie dla tak wąskich oponek :). Zastanawiam się co zrobić zimą, chyba przeniosę się na górala ;P
Gadu, gadu © amiga
DST
33.06 km
Teren
12.00 km
Czas
01:32
VAVG
21.56 km/h
VMAX
39.80 km/h
Temp.
14.0 °C
HRmax
168 ( 91% )
HRavg
127 ( 69% )
Kalorie 1313 kcal
W górę
170 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
Hymn to Annûmara- Adrian von Ziegler
Poranek jest kalką wczorajszego poranka... Ciężkie chmury wiszą nad okolicą, spora mgła... lampki znowu idą w ruch.... ruszam... i jadę szosami. Jako że sezon akademicki jest otwarty to ruch na drogach również spory. Zaczynam tęsknić do lipca... i to już nie chodzi o temperatury, ale ruch na drogach, a w zasadzie jego brak. W zamian za pochmurny dzień dostaję wysoką temperaturę :) ok 15 stopni... Gdyby to się tak utrzymało jeszcze jakiś czas, piszę oczywiście o temperaturze a nie o mgłach... chociaż te drugie też mi specjalnie nie przeszkadzają... :) Ciekawe jaki będzie powrót, wygląda na to, że będzie lało... cóż... czas pokaże...
Wyginam śmiało ciało :) © amiga
DST
30.00 km
Czas
01:09
VAVG
26.09 km/h
VMAX
46.70 km/h
Temp.
14.0 °C
HRmax
162 ( 88% )
HRavg
136 ( 73% )
Kalorie 1231 kcal
W górę
120 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
Ancient Storm - Adrian von Ziegler
Wyjeżdżam przed 17:00... w trakcie dnia widziałem foty Pawła Klareckiego ze stawów Makoszowskich, łudzę się, że może uda mi się zrobić coś podobnego, ale do tego potrzebowałbym jeszcze spore mgły, niższą temperaturę.... ale dobre i to co jest... 16 stopni na starcie wręcz zachęca do jazdy terenem. Ciekawe tylko co tam zastanę?
Początek klasyczny przez lasek Makoszowski, dalej za to zamiast ul Oświęcimską jadę ul. Jana Styki prowadzącą przy cmentarzu i dalej obok stawów makoszowskich... Klimat niestety zupełnie nie taki jaki bym chciał, tyle, że prędzej czy później trafię na to co chcę.., w końcu jak nie dzisiaj, to jutro, za tydzień, za miesiąc... a może na wiosnę... ?
Za Halembą jadę jeszcze w okolicy jednego z bunkrów, może uda mi się znaleźć jeszcze jakąś Kanię? kto wie... las jest piękny, tyle, że jest już dość ciemno... to może nieco utrudniać grzybobranie ;P
Nie znajdując nic jadę do domu to już niedaleko... jakieś 9km... :) z tym ok 6-7 po drogach....
Wspomnieniowo z zoo © amiga
DST
33.66 km
Teren
12.00 km
Czas
01:39
VAVG
20.40 km/h
VMAX
38.40 km/h
Temp.
16.0 °C
HRmax
159 ( 86% )
HRavg
121 ( 65% )
Kalorie 1352 kcal
W górę
170 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
Legend - Adrian von Ziegler
Kolejna kartka z kalendarza została zerwana, minął kolejny miesiąc... szybko ten czas leci...
Na rowerze jestem coś około 7:20 gdy jest już zupełnie jasno, tyle, że słońca nie widać, wszystko ginie gdzieś w gęstej mgle..., Odpalam wszystkie lampki... niech migają... może chociaż będzie mnie lepiej widać... Za to jest ciepło... ponad 15 stopni :) już zaczynałem zapominać jak to jest jechać w krótkich "gaciach". Na drogach niestety to czego się spodziewałem, koszmarny ruch... sezon akademicki można uznać za otwarty... Mgły mają jednak pewną zaletę przy takim ruchu... kierowcy jadą wolniej, ostrożniej... Do firmy docieram w niezłym czasie... W sumie podobał mi się poranek...
Kormoran w zoo w Chorzowie © amiga
DST
29.87 km
Teren
1.00 km
Czas
01:04
VAVG
28.00 km/h
VMAX
46.20 km/h
Temp.
16.0 °C
HRmax
163 ( 88% )
HRavg
137 ( 74% )
Kalorie 1220 kcal
W górę
120 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
John Williams - Harry Potter
Ostatni dzień września... wychodzę ok 7:00 jest coś około 10 stopni... ciepło, a na pewno cieplej niż wczoraj... za to jest jakiś koszmarny ruch na ulicach? Czemu? Przecież rok akademicki zaczyna się jutro... jakiś falstart? Za to mam okazję podziwiać wschód słońca i unoszące się wszędzie mgiełki... Takie widoki w zasadzie zarezerwowane są tylko dla jesienie i wiosny... Lubię je...
Pomimo koszmarnego ruchu do pracy dojeżdżam w niezłym czasie... chociaż to nie to co było jeszcze 3 miesiące temu gdy schodziłem z czasem poniżej godziny. Cóż uszkodzony bark to jedno, spadek kondycji to drugie... a pogoda to trzecie...
Złapany w lesie © amiga
DST
29.95 km
Czas
01:06
VAVG
27.23 km/h
VMAX
45.60 km/h
Temp.
10.0 °C
HRmax
164 ( 89% )
HRavg
142 ( 77% )
Kalorie 1199 kcal
W górę
120 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
Thind Red Line - God yu Tekkem Laef Blong Me
Wyjeżdżam sporo wcześniej niż zwykle... jest 15:30 gdy zaczynam kręcić... spieszy mi się jak diabli.... Musze dotrzeć do rejestracji w przychodni rehabilitacyjnej... Pomimo tego, że już zarezerwowałem termin, muszę się tam zjawić osobiście by go potwierdzić... chory kraj... Gnam ile sił w nogach... nie zatrzymuję się... co chwilę spoglądam na zegarek... Dopadam drzwi przychodni, pakuję się tam centralnie z rowerem, pomimo tego, że pierwotnie planowałem podjechać do domu, przebrać się i dopiero wtedy ruszyć do przychodni...
Potwierdzenie rejestracji trwa... 7 minut... mogę jechać do domu...wizyta u lekarza za 3 tygodnie... ;P
Ech...
Może mnie nie zauważy? © amiga
DST
31.32 km
Czas
01:18
VAVG
24.09 km/h
VMAX
40.90 km/h
Temp.
19.0 °C
HRmax
170 ( 92% )
HRavg
135 ( 73% )
Kalorie 1398 kcal
W górę
170 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
Ghostbusters - Hollywood Night
Wyjazd ok 7:15... Znowu nie chciało mi się pozbierać na czas... a może to efekt cieplejszego ubierania... Ubierania się na ogra? Może... w każdym bądź razie w końcu siedzę na rowerze... i za diabła endomondo nie chce zafiksować sygnału GPS... W końcu decyduję się na olanie go... trudno... i tam mam odpalonego OSMAnd-a Ten radzi sobie na drugiej komórce bez problemów. Po prostu przeniosę później plik śladu do endo... Ruszam... Jadę po szosach bo i jak, muszę dojechać w końcu w sensownym czasie do pracy. Trasa klasyczna, bez żadnych niespodzianek. Tyle, że znowu zrobiło się chłodniej... 6 stopni nie nie jest moja ulubiona temperatura. Na dokładkę przy szybkiej jeździe czuć że jest mi chłodno w dłonie... Masakra... chyba pora pomyśleć o jakiś ochraniaczach. W końcu zima za pasem.
Przyznam się, że nie znałem tego miejsca © amiga
DST
29.62 km
Czas
01:07
VAVG
26.53 km/h
VMAX
46.60 km/h
Temp.
6.0 °C
HRmax
158 ( 85% )
HRavg
131 ( 71% )
Kalorie 1097 kcal
W górę
120 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
Forrest Gump - Hollywood in Vienna
Krótki wypad po lesie... z siostrą i mamą. Trasa niewielka, ale całość w sumie zajęła ok 5 godzin... z tego 4 to szukanie grzybów... samej jazdy niewiele.
Ostatni grzybek © amiga
DST
11.65 km
Teren
9.00 km
Czas
01:08
VAVG
10.28 km/h
VMAX
26.10 km/h
Temp.
16.0 °C
Kalorie 900 kcal
W górę
16 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
Timo Tolkki's Avalon - Enshrined In My Memory
Jest kilka minut przed 17:00, siedzę na rowerze, ok 15 stopni, przez chmury prześwituje słońce, jest dość przyjemnie, Wbijam się w lasek Makoszowski i dalej jadę przez Oświęcimską na Helembę, po starej hałdzie. Sporo błota.., muszę mocno zwolnić..., dalej też widać ślady po ostatnich deszczach... tyle, że nie ma aż takiego bagna... Chwila postoju przy sklepiku w Starej Kuźni i jadę dalej przez las, szlakiem na Katowice, jest już ciemno... bez lampek nie byłoby mowy o jeździe tędy. Kolejny krótki postój w parku na Zadolu... i pora w końcu na dotarcie do domu... Hmm. dzisiaj jeszcze świeciło słońce, ale po zmianie czasu za około miesiąc pozostanie już tylko jazda w ciemnicy...
Ostatni orzech © amiga
DST
33.76 km
Teren
12.00 km
Czas
01:46
VAVG
19.11 km/h
VMAX
41.70 km/h
Temp.
12.0 °C
HRmax
182 ( 98% )
HRavg
123 ( 66% )
Kalorie 1490 kcal
W górę
170 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze
BLOODGOOD "Lamb of God"
Pogoda znowu niespecjalnie rozpieszcza, po słońcu z ostatnich dni nie ma śladu, na niebie sporo chmur, ale... nie leje, jest względnie ciepło... Zbieram się i ruszam do Gliwic... Dzisiaj wyjątkowo w czwartek ostatni dzień dojazdowy, jutro czeka mnie ganianie po przychodniach... może uda się później gdzieś wyjść? Kto wie... A dzisiaj trzeba pędzić do pracy... tym bardziej że wyjechałem ok 7:30...
Piękne kolory © amiga
DST
29.49 km
Czas
01:05
VAVG
27.22 km/h
VMAX
44.00 km/h
Temp.
11.0 °C
HRmax
164 ( 89% )
HRavg
140 ( 76% )
Kalorie 1271 kcal
W górę
120 m
Sprzęt Czapla szara
Aktywność Jazda na rowerze