Wpisy archiwalne w kategorii

do 34km

Dystans całkowity:73100.96 km (w terenie 11237.08 km; 15.37%)
Czas w ruchu:3228:23
Średnia prędkość:22.64 km/h
Maksymalna prędkość:170.00 km/h
Suma podjazdów:262950 m
Maks. tętno maksymalne:240 (130 %)
Maks. tętno średnie:171 (92 %)
Suma kalorii:2777597 kcal
Liczba aktywności:2354
Średnio na aktywność:31.05 km i 1h 22m
Więcej statystyk

W czasie deszczu ...

Czwartek, 12 kwietnia 2012 · Komentarze(2)
Powrót jak mogłem się spodziewać, w deszczu. Jedyną niewiadomą była tylko wielkość opadu. Gdyby mocno padało wróciłbym pociągiem, ale... w chwili wyjścia z pracy deszcz tylko delikatnie kropił. Cóż było robić, wybrałem się rowerem w drogę powrotną do Katowic. Skróciłem jednak trasę do minimum, wybierając głównie szosy. W ostatecznym rozrachunku niewiele to zmieniło, byłem przemoczony, uwalany błotem i piachem. Na dokładkę, napęd został oblepiony jakimś tłustym błotem, w efekcie pod koniec trasy zmieniarki chodziły tak sobie, łańcuch przeskakiwał na niektórych koronkach. Tragedia ... . W domu wszystko trafiło do prania, ubrania, rower i ja :). Więc jutro jadę czyściochem, ciekawe jak długo taki zostanie. Obstawiam 30 min :)

Kadencja: 68

dopracowo

Środa, 11 kwietnia 2012 · Komentarze(2)
Kolejny nudny, standardowy wyjazd do pracy. W zasadzie nic się nie działo, poza tym, że jest zajebista pogoda, sarenki przebiegają przez ściezki rowerowe w lesie, wszystko zaczyna powoli się zielenić, jest pięknie, wiosna pełnym pyskiem :)
Foty wieczorem :)

Kadenca:69

popracowo

Środa, 11 kwietnia 2012 · Komentarze(10)
Trasa identyczna jak ja wczorajsza, więc nie będę się dzisiaj rozpisywał. Pogoda idealna >15 stopni, kurtka powędrowała do plecaka. Ech..., żeby tak było również z rana.
Za to jutro pogoda ma się zepsuć, więc wyjazd jest w tej chwili pod znakiem zapytania. Zobaczymy rano.

Dzisiejsze fotki:

ściezki wąskie ... © amiga


szyszki w lesie © amiga

Po świątecznie do pracy

Wtorek, 10 kwietnia 2012 · Komentarze(7)
Po małej przerwie świątecznej dzisiaj powrót na trasę, w chwili wyjazdy było zimno, temperatura chyba poniżej zera. Gdzieniegdzie mijałem zamarznięte kałuże, na szczęście nie padało, a wiatr specjalnie nie przeszkadzał. Jedynie jakoś rozkręcić się nie mogłem, może to rozleniwienie poświąteczne ?

kadencja: 64

bardziej terenowo

Wtorek, 10 kwietnia 2012 · Komentarze(4)
Dzisiejszy powrót nieco inny niż w ostatnich kilku tygodniach, najwyższa pora była przejechać się szlakami omijającymi Rudę Śląską, dzięki temu mam więcej terenu :). W zasadzie tylko pierwsze 4km w Gliwicach i ostatnie 6km w Katowicach to szosy (jeszcze niewielkie fragmenty w Wymysłowie i Starej Kuźni).
Jest nieźle, szlak jest już przejezdny, chociaż ziemia gdzieniegdzie jeszcze rozmiękła i trzeba trochę popracować. Za to widoczki rekompensują włożony wysiłek :)

Na koniec jeszcze szybka wizyta w bankomacie (kolejne 2km).

rzeczka © amiga


Okolice Paniówek © amiga


Kadencja: 68

Zdjęcia kubków za pozwoleniem Kosmy wszystkie dostępne w sklepie z gadżetami:

Kubek bikerki :) © kosma100


Kubek bikera © kosma100


Kubek kolarza © kosma100


All I need is bike © kosma100

Poranek w lesie

Środa, 4 kwietnia 2012 · Komentarze(5)
Po wczorajszym paskudnym powrocie, poranek dużo lepszy, już mi nie przeszkada siodełko, nie odliczam kilometrów, pogoda wyśmienita, chce się jechać. Nie spinam się, jadę spokojne, w końcu jazda ma być przyjemnością.

Dzisiejsza fota:

Poranek na leśnej ścieżce © amiga


Kadencja: 66

popracowo

Środa, 4 kwietnia 2012 · Komentarze(6)
Powrót po raz kolejny przez hałdę w Sośnicy, tyle, że dzisiaj wyjątkowo dobrze mi się jechało, pogoda rewelacyjna, było ciepło (ok 18 stopni). Kurtka powędrowała do plecaka, w zupełności starczała bluza. Wcześniej małe zakupy w sklepie rowerowym, klocki hamulcowe (z tyłu prawie zdarte do 0), 2 nowe dętki, komplet łatek. A wszystko dlatego, że rano złapałem kapcia. Dziurka była niewielka, więc podpompowałem koło do 40psi i ... przejechałem całą poranną trasę. Jednak przed powrotem wolałem być nieco bardziej przygotowany. Przy okazji sprawdziłem stan tylnej opony i ... masakra. Jest już dość mocno zdarta. Przejechała ok 3500km. Trzeba zacząć myśleć o nowej :) Pewnie będzie to tym razem Kenda Karma 2.0 :)

Dzisiejsza fota:
Na hałdzie w Sośnicy © amiga


Kadencja: 70

Wtorkowo dopracowo ...

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · Komentarze(5)
Dzisiaj jakoś wyjątkowo dobrze mi się jechało, może dlatego, że w końcu po tygodniu nie było wmordęwiatru. Na wysokości Kończyc zdecydowałem się nawet na nieco dłuższą trasę - dodatkowe 2km przyjemności :)

Kadencja: 67

bez chęci ...

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · Komentarze(3)
Dzisiaj krótko. Powrót masakryczny, nie mam pojęcia czemu, temperatura ok 15 stopni, przyjemny wiatr, zero opadów, a nie mogłem zmusić się do kręcenia, nawet siodełko było jakieś takie niewygodne, twarde. Odliczałem każdy kilometr do końca, to nie jest normalne. Nie padły mi baterie (inne objawy), po prostu nie miałem ochoty na kręcenie...

Dzisiejsze foty:

Cyklop .... © amiga


kamyczek w lesie © amiga


Kadencja: 67

Poniedziałkowo dopracowo

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 · Komentarze(2)
Poranek ciężki, pogoda nijaka, rower stoi ubłocony po wczorajszym wypadzie po okolicy, nie chce mi się wstać.
Wyjazd wyjątkowo późno, gdzieś koło 7:15. Masakra. Kręcić też mi się nie chce, jeszcze ten wmodęwiatr, dziwny ten dzień. W lesie tochę błota, mniej niż wczoraj ale dostatecznie dużo aby rower nabrał więcej "charakteru". Pewnie to przesilenie poniedziałkowe, jutro będzie lepiej :). Ważne, że dokręciłem 30km i do wykonania tegorocznego planu zostało już tylko 8865km :)