Po terenie z Gliwic...
Środa, 27 marca 2013
· Komentarze(0)
Kategoria do 68km, Do/Z Pracy, Solo, W jedną stronę
Vangelis - Chariots of Fire
Wyjeżdżam po 17:00, znowu późno, ale warto było, dokończone kilka drobiazgów..., za to na zewnątrz znowu wmordęwind, pierwsze 6km po szosie, nie mam odwagi wbić się na hałdę w Sośnicy, wybieram wersję bardziej lajtową, z lekkim objazdem za to trafiam na teren po którym wiem czego się spodziewać. Wyszła fajna eska na śladzie GPS.
Do lasów Panewnickich w zasadzie droga idealna, jednak na tym niewielkim odcinku od starej Kuźni sporo lodu, kolein, po wczorajszych doświadczeniach, jadę dużo wolniej, zwracając uwagę na wszelkie wyboje. Już w domu chwila na odpoczynek i tel...do pogotowia komputerowego... Mały wypad do kuzynki na Ligotę, postawienie sieci i powrót... :) Dodatkowe kilka km ;p
Wyjeżdżam po 17:00, znowu późno, ale warto było, dokończone kilka drobiazgów..., za to na zewnątrz znowu wmordęwind, pierwsze 6km po szosie, nie mam odwagi wbić się na hałdę w Sośnicy, wybieram wersję bardziej lajtową, z lekkim objazdem za to trafiam na teren po którym wiem czego się spodziewać. Wyszła fajna eska na śladzie GPS.
Do lasów Panewnickich w zasadzie droga idealna, jednak na tym niewielkim odcinku od starej Kuźni sporo lodu, kolein, po wczorajszych doświadczeniach, jadę dużo wolniej, zwracając uwagę na wszelkie wyboje. Już w domu chwila na odpoczynek i tel...do pogotowia komputerowego... Mały wypad do kuzynki na Ligotę, postawienie sieci i powrót... :) Dodatkowe kilka km ;p
2 lata temu... mewy nad 3 stawami© amiga