Czwartek wieczór

Czwartek, 27 października 2016 · Komentarze(0)
Wyjeżdżam grubo po 17, warunki prawie identyczne jak poranne, ciemnieje... lampki odpalone, gnam szosami do domu, góral działa, ale oczywiście zapomniałem zajrzeć do przedniego hamulca, trudno, nie teraz, jedynie siodełko podciągnąłem o około 2 cm w górę, jest zdecydowanie lepiej :)

Jadąc pakuję się na Poznańską, tam sporo pracowników, zwalniam, mam może 10 km/h. 2 pracowników stojących trzyma sznurek, tyle, że zauważam go w chwili gdy na niego najeżdżam... chyba nie byli z tego zadowoleni, zresztą ja także ;)
Na Poznańskiej... goście mieli przeciągnięty ledwo widoczny sznurek.... mieli ;)
Na Poznańskiej... goście mieli przeciągnięty ledwo widoczny sznurek.... mieli ;) © amiga
Zmrok szybko zapada, może 20 minut później jest już prawie zupełnie ciemnio, dopiero wtedy zauważam, że padła mi jedna lampka, cóż, power bank się wyładował, ten dostarczony razem z lampką, w sumie chyba wytrzymał około 5 godzin na pełnej mocy... 
Na Pawłowie
Na Pawłowie © amiga
Drogi w większości puste, samochody pojawiają się tylko na krótkim fragmencie Zabrza, później na głównej drodze w Bielszowicach i na Wirku... 
Bielszowicka po zmroku
Bielszowicka po zmroku © amiga
Za to w Kochłowicach trafiam na debila który nie dość że częściowo stoi na rowerówce to na dokładkę postanowił otworzyć drzwi pomimo tego, że widział że się zbliżam... dawno ktoś mnie nie zezłościł, 5 sekund na bank zrobiło mu różnicę.
Za to dalej spokojnie, aż do Ligoty, gdzie drogę przecina mi pogotowie, ale oni mogą... w końcu ratują życie... a że nie na sygnale... i tak ich przepuściłem... 
Mistrz otwierania drzwi
Mistrz otwierania drzwi © amiga
Na Ligocie
Na Ligocie © amiga
Wkrótce ląduję przy Famurze, na piechotę przekraczam skrzyżowanie, do domu około kilometra. Na miejscu spoglądam na pulsometr.... góral mnie zabije... muszę zajrzeć do tego hamulca, ale coś czuję, że to nie jego wina... a może jednak... 
Koło Famuru
Koło Famuru © amiga

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa edyni

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]