Poniedziałek wieczór

Poniedziałek, 25 maja 2015 · Komentarze(2)
Wyjeżdżam po 17... kilkanaście minut po... Ech... a tak sobie obiecywałem że wyjadę po 16:00... W sumie to wyjechałem po 16:00 tyle, że miało to być 15 minut, a nie 75 minut...  ech....
Na wieczór zapowiedziane są solidne opady, gdy spoglądam na meteora... widzę, że chmury nas mijają... może uda mi się dotrzeć do domu zanim zacznie padać? 
Wsiadam na rower i gnam szosami... nie ma co kombinować... nie gdy może lać... a średnio mam na to ochotę... Na drogach pusto... to wina późnego wyjazdu... w Zabrzu skracam sobie drogę przez park, w Katowicach za to wbijam się w park Zadole, zatrzymuję się na chwile na boisku Kolejarza... Znowu jacyś kretyni wyprowadzają tu psy... to chore... a później  dzieciaki grają w tym miejscu w piłkę nożną... Chore społeczeństwo.... 

Ech... do domu docieram przed deszczem, ale jestem maksymalnie spocony :), więc wszystkie ciuchy lądują w pralce..., ciekawe co będzie jutro... prognozy są paskudne... przynajmniej dzisiaj... 

Zielono tu
Zielono tu © amiga
Miejsce do biegania :)
Miejsce do biegania :) © amiga
Stare boisko Kolejarza
Stare boisko Kolejarza © amiga

Komentarze (2)

Tymoteuszka Lubię ciepły wiosenny deszcz... :)... chociaż w tej chwili marzę o tym by zobaczyć słońce...

amiga 18:21 wtorek, 26 maja 2015

Mnie ciutkę skropiło, nawet przyjemny był ten deszczyk ;)

Tymoteuszka 14:42 wtorek, 26 maja 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa obser

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]