popracowo, awaryjnie na skróty

Wtorek, 26 czerwca 2012 · Komentarze(9)
Cela nr 3 - Miasto


Tak sobie jakoś dzisiaj przypomniałem o tej kapeli. Dawno ich nie słyszałem, a wieki temu mój kuzyn w niej grał :)

Wieczorową porą na szlaku © amiga


Wracając do dzisiejszego dnia, to poranna awaria miała swoje dalsze konsekwencje:
Dziadunio Story
Koło Dziadunia oddane do serwisu w Gliwicach na ul.Mitręgi. Rano umawiałem się z serwisantem, że o 16:00 odbieram je naprawione. Profilaktycznie dzwonię o 15:15 jak im idzie i czy już mogę po nie iść. Dowiaduję się, że serwisant jest u dentysty, powinien być lada chwila, ale może lepiej bym odebrał koło później, tak o 18:00 a najlepiej jutro... qrwa. Krótka wymiana zdań, już nie taka miła i mam zadzwonić za godzinę, jak nie będzie zrobione to będzie o tym głośno w TV.
A tak na poważnie to ostatni raz tam cokolwiek kupuję i serwisuję. Mam głęboko w poważaniu taki serwis.

Rower jest sprawny dopiero o 18:00 (wymienione w sumie 7 szprych) wcześniej 2 wycieczki do w/w serwisu, pierwszy po koło a drugi po zacisk który baran serwisant wyciągnął i zachował dla siebie. Na dokładkę gdy byłem już w drodze powrotnej do domu czułem dalej lekkie bicie na tylnym kole, coś jest jeszcze nie tak. Zatrzymuję się szybkie oględziny i... okazuje się że obręcz przecięła częściowo oponę, na dokładkę przez to poranne bicie koła poprzestawiały się ustawienia klocków hamulcowych i teraz haczą o oponę. Cześć problemów usunąłem na miejscu, opona niestety do wymiany, na szczęście w domu leżą 2 komplety nowiutkich opon ;), teraz będą jak znalazł.


KTM Story
10:00
Dzwonię do Bikershop-u w Krakowie (dystrybutor KTM-a), rozmowa z gościem który prowadzi moją sprawę, zapewnia mnie, że rower z nową ramą będzie w przyszłym tygodniu na 100%, chwila rozmowy, ustalamy nawet kolor ramy itp.

13:00
Dzwoni do mnie serwis z Warszawy (tam gdzie kupiłem rower) z informacją że rama jest już na miejscu w barwach czarno-czerwonych, jeszcze dzisiaj składają rower, a jutro z rana wysyłka do Katowic. Pojutrze więc powinienem go mieć na stanie.
W końcu jakaś pozytywna wiadomość, ale też pewne zaskoczenie. Wygląda na to, że dystrybutor nie wie co robi serwis w Warszawie i KTM w Austrii.

21:00 Dostałem potwierdzenie z serwisu z Warszawy, że rower jest już poskładany i gotowy do wysyłki :)

Komentarze (9)

limit Cieszę się jak diabli, że KTM wraca, jak tylko będę go miał na miejscu to na dzieńdobry będzie miał przegląd, chwilę później wymiana kasey na 11-34, tarcz hamulcowych na inne i w góry ;)
Alistar Nie ma co narzekać, w zasadzie obie informacje są dobre, oba rowery działają.
Devilek Też mam taką nadzieję
Djk71 Ten weekend będzie raczej lajtowy, KTM idzie do przeglądu do kumpla, jakoś nie dowierzam serwisom, później małe dostosowanie do wersji górskiej a potem góry, góry, góry....

amiga 07:53 środa, 27 czerwca 2012

Już jestem ciekaw planów na weekend...

djk71 06:44 środa, 27 czerwca 2012

KTM wraca, jedna myśl do głowy mi przychodzi ; kilometry się posypią jak z worka ;)

devilek 22:12 wtorek, 26 czerwca 2012

To miałeś dziś dwie wiadomości: jedną dobrą, i jedną złą... ;)
Dobrze, że z KTM-em wreszcie będzie załatwione :)

alistar 21:45 wtorek, 26 czerwca 2012

Trochę ta "KTM story" się ciągnęła. Ale najważniejsze, że wygląda na to iż jest światełko w tunelu i nie jest to pociąg.

limit 21:28 wtorek, 26 czerwca 2012

błagam mniej muzy bo czasami z komórki przeglądam i nie daje rady

coco75 20:34 wtorek, 26 czerwca 2012

no to extra

coco75 20:33 wtorek, 26 czerwca 2012

Za kilka dni reset ;P

amiga 20:32 wtorek, 26 czerwca 2012

amiga tez lubię muzę ale za duże są te twoje stronki ciężko się wgrywają

coco75 20:31 wtorek, 26 czerwca 2012
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa sobot

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]