Pozytywnie zwariowani

Niedziela, 27 maja 2012 · Komentarze(9)
Po wczorajszym wyjeździe po Helenkowej okolicy i nocy filmowej, dzisiejsze plany są bardziej klarowne. Rano wyjazd do Rydułtowów na zawody z cyklu Grand Prix Euroregionu Silesia 2012, w których udział bierze Igorek. Objeżdżamy w trójkę trasę (Igorek, Darek i ja). Przyznam się, że dawno już nie miałem takiego stracha na niektórych zjazdach, całość mocno techniczna i wymagająca, ale w końcu jak Igorek zjechał, to ja też dam radę ;), zdaje się, że nie było to tylko moje wrażenie :).
Grupa Igorka rusza na trasę chwilę po 11:00, kilkanaście min. później już wiadomo, jest czwarty, lecz PIERWSZY wśród Polaków. Rewelacyjny przejazd. W końcu to pierwszy raz na nowym rowerze. Teraz może być już tylko lepiej.
I kto jest debeściak ? © amiga


Igorek na trasie © amiga


Po powrocie chwila na rozmowy, obiad (był fantastyczny, dzięki) i musze powoli wracać do domu, odprowadza mnie Darek i Olek, jedziemy nieco okrężnie, niebieską rowerówką prowadzącą dookoła Zabrza, jest świetna, większość to teren, las, łąki, pola, obłęd. Później na jakiś czas przejmuję prowadzenie, w końcu ta część trasy to moja codzienna ścieżka do domu, znam tam każdy kawałek drogi, każdą dziurę, wertep, podjazd itd. W Kończycach odbijamy na Chudów zaliczając aktualnie remontowaną ul. Piaskową. Jedynie 29er daje radę po niej przejechać nie zakopując się.
Na miejscu natykamy sie na zlot starych samochodów, motocykli.
To nie jest struś © amiga


Wielkie oko, prawie jak Sauron © amiga


Na zlocie starych samochodów w Chudowie 1 © amiga


Na zlocie starych samochodów w Chudowie 2 © amiga


Na zlocie starych samochodów w Chudowie 3 © amiga


Na zlocie starych samochodów w Chudowie 4 © amiga


Kawał historii © amiga


Na zlocie starych samochodów w Chudowie 5 © amiga


Na zlocie starych samochodów w Chudowie 6 © amiga


Niestety pora powoli się zbierać, wracamy ul.Piaskową, gdzie następuje pożegnanie i ruszam w swoją drogę do Katowic. Już bez szaleństw, pędzę na umówione spotkanie o 16:00 (zegarek wskazuje coś po 18:00).

Było świetnie, było ciekawie, poznałem kolejne rewelacyjny przejazd przez Zabrze, niebieską rowerówka jest genialna, ale wymagająca, podoba mi się, a z takimi wariatami jak Darek i Olek to czysta przyjemność. :)

Komentarze (9)

Eh... kiedyś to były piękne samochody... ;)

alistar 07:50 wtorek, 29 maja 2012

Limit[b] Wbrew pozorom jest tego trochę na naszych drogach.
[b]Djk71
Poprawiłem.

amiga 07:16 wtorek, 29 maja 2012

20er?

djk71 04:12 wtorek, 29 maja 2012

Niedawno na ulicach Dąbrowy Górniczej widziałem taką brykę Alego Capone-a w ruchu miejskim. Też na żółtych blachach. Przed nią jechał jakiś powojenny Mercedes. Też zabytek.

limit 08:38 poniedziałek, 28 maja 2012

DARIUSZ79 Pod warunkeim, że ktoś o nie dba, ktoś je kocha.
Iwa Warto było się tam wybrać. To co widać to tylko niewielki wycinek tego co można było zobaczyć
kosma100Tak jakoś się złożyło, że wylądowałem na Helence, warto było. Ten kot to taki czarny Garfield ;P

amiga 08:06 poniedziałek, 28 maja 2012

A ten kot... no comments.
Nawet nie chcę sobie wyobrażać jego i mojej Musty...

kosma100 07:55 poniedziałek, 28 maja 2012

Igorek wymiata!!!
:-)
Widzę, że weekend Helenkowy ;-)

kosma100 07:54 poniedziałek, 28 maja 2012

wow ale maszyny :D

Iwa 07:32 poniedziałek, 28 maja 2012

Pierwsza fota ja bym skomentował ja wam poakżem na co mnie stać :) stare samochody i motocykle dają jak zawsze swój blask... Pozdr

DARIUSZ79 04:53 poniedziałek, 28 maja 2012
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa otypa

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]