Wilcze oczy

Piątek, 11 listopada 2011 · Komentarze(4)
Dzisiaj Rower wrócił z krótkiej sesji w serwisie (u qmpla ;). Ostatnio pojawiły mi się dość paskudne luzy na tylnim kole, może nie było to jeszcze specjalnie groźne, ale z czasem mogło powodować problemy. W każdym bądź razie to już historia. Po przesmarowaniu i dokręceniu, koło znowu jest w dobrym stanie.
Około 15:00 pozbierałem się i postanowiłem pojechać gdzieś blisko. Pierwotny plan to Mysłowice Wesoła. Stosunkowo niedaleko, a przy temp. 2-3 stopni i paskudnym zimnym wietrze miało wystarczyć. Jednak nie wystarczyło. W Murckach zmodyfikowałem trasę i pojechałem do Lędzin ;) Szkoda że tak późno wyjechałem, ale 2 lampki + czołówka spisywały się rewelacyjnie w lesie. Kilkukrotnie widziałem między drzewami jakieś wilcze oczy (raczej nie był to Tusk), przypuszczalnie sarny patrzały co to za UFO przelatuje przez ich "dom". ;)

W drodze powrotnej zachaczyłem o znajomego, wróciłem nieco później prowadząc rower ;)

Pożej kilka fotek dzisiejszych

Staw w okolicach Hamerli © amiga


Spojrzenie na Tychy © amiga


Droga pod Lędzinami © amiga


Kadencja: 56

Komentarze (4)

alistar Nie strasz. Bo będę bał się jechać w nocy przez las ...

amiga 18:55 niedziela, 13 listopada 2011

Wiesz, to jeszcze mogły być wilkołaki... ;)

alistar 11:23 niedziela, 13 listopada 2011

Jak ty mnie znasz ;)

amiga 10:22 niedziela, 13 listopada 2011

Prowadząc rower... czyżbyś nie opisał jakiejś części wycieczki? ;-)

djk71 09:03 niedziela, 13 listopada 2011
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ziejz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]