Poniedziałek rano

Poniedziałek, 25 kwietnia 2016 · Komentarze(1)

Wyjeżdżam kilka minut po 7... jakby rześko... licznik zeznaje +4...wiatr z północnego zachodu... hmmm... a miało być tak pięknie....
Świcie słońce, trochę niemrawo, ale jednak, liczę na to, że temperatura nieco się podniesie... Dzisiaj plan, to dotrzeć jak najszybciej do Gliwic, oczywiście szosami... bo jakże by inaczej...

Rowerzystów niewielu, ale się trafiają, samochodów też jakby nieco mniej niż zwykle... , dość szybko opuszczam Katowice, Kochłowicka DDR-ka jak zawsze jest jedynym miejscem gdzie są kałuże...

Na skrzyżowaniu przy Famurze
Na skrzyżowaniu przy Famurze © amiga
Wyjeżdżam z Katowic
Wyjeżdżam z Katowic © amiga
Jak prawie zawsze kałuże... - jedyne takie miejsce na 30 km
Jak prawie zawsze kałuże... - jedyne takie miejsce na 30 km © amiga
Wysepka, zwężenie, przejście dla pieszych, skrzyżowanie
Wysepka, zwężenie, przejście dla pieszych, skrzyżowanie © amiga
Za to na wysokości ul Weteranów, na zwężeniu, jakiś debil zaczyna mnie wyprzedzać na gazetę, gacie brązowe... ale daję radę... mam może 20cm luzu do krawężnika... masakra... jak widać to gość z firmy Termo-Dach.pl... może mu wysłać podziękowania na maila... adres jest, pole kontaktowe też... a może fotka lepiej od razu na policje... Na dokładkę wlecze za sobą przyczepkę,  długą jak diabli... 
Ale nie przeszkadza to debilowi
Ale nie przeszkadza to debilowi © amiga
Na wyprzedzanie na gazetę
Na wyprzedzanie na gazetę © amiga
A echo odpowiedziało..... mać... mać
A echo odpowiedziało..... mać... mać © amiga

No cóż... niewiele dalej na Wirku kolejne 2 scenki, zawracanie na podwójnej ciągłej... pierwszy mistrz jeszcze na Wylocie z Wyzwolenia a drugi ciut dalej na wjeździe na Bielszowicką, co ciekawe to drugie miejsce jest dość popularne do tego manewru... jakby nie można było przejechać ciut dalej... w obu przypadkach to odległość może 50m... 
Ciekawe miejsce na zawracanie
Ciekawe miejsce na zawracanie © amiga
Następny miłośnik zawracania
Następny miłośnik zawracania © amiga
W Bielszowicach robię sobie krótką przerwę na myjni, rower wygląda tragicznie, oblepiony błotem, planowałem to zrobić jeszcze przed wyjazdem do Wisły, ale miało padać, wiec szkoda było kasy... 
Wjazd na myjnie
Wjazd na myjnie © amiga
Gotowy do mycia ;)
Gotowy do mycia ;) © amiga
Gdy jadę w kierunku Zabrza, luzuje się, jest mniej samochodów, za to pomarańczowi zaczynają się rozkładać... mam nadzieję, że to nic wielkiego, i skończą to jeszcze dzisiaj... 
Rozkładają się dopiero
Rozkładają się dopiero © amiga
Końcówka to skrót przez lasek Makoszowski, trochę się tego obawiałem, bo rower czysty, a to w końcu trochę terenu, ale jest sucho... :)
Lasek Makoszowski
Lasek Makoszowski © amiga
Sporo ich dzisiaj stoi
Sporo ich dzisiaj stoi © amiga
Klasycznie już zatrzymuję się na wahadle na Królewskiej Tamy, przede mną jakaś kopcąca BeEmA, smród jakby kotami palili... zresztą samochód wygląda jakby go ze szrotu wyciągnęli... radosna twórczość właściciela... składak z znalezionych przy drodze części... 
A ten na czym pali? Węglem?
A ten na czym pali? Węglem? © amiga
Trochę poobijany
Trochę poobijany © amiga

Dobrze, że do firmy niedaleko, dopadam bram, idę się kąpać, niestety awaria trwa, ciepłej wody dalej nie ma.... ale co tam... nie raz musiałem się kąpać w zimnej wodzie... ;)
Już pod firmą
Już pod firmą © amiga

Komentarze (1)

Na zrzutach widać, że blisko było.

limit 13:00 poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa acysu

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]