Wpisy archiwalne w kategorii

Solo

Dystans całkowity:86682.07 km (w terenie 14611.30 km; 16.86%)
Czas w ruchu:3846:14
Średnia prędkość:22.54 km/h
Maksymalna prędkość:170.00 km/h
Suma podjazdów:321037 m
Maks. tętno maksymalne:240 (130 %)
Maks. tętno średnie:171 (92 %)
Suma kalorii:3340130 kcal
Liczba aktywności:2661
Średnio na aktywność:32.57 km i 1h 26m
Więcej statystyk

Po świątecznie ...

Piątek, 24 czerwca 2011 · Komentarze(1)
Kolejny wyjazd do pracy. Jednak tym razem jest to ostatnia wizyta w firmie w tym miesiącu. Od jutra w zasadzie rozpoczynam urlop. Nie wiem co mi z tego wyjdzie, zamierzam przede wszystkim odpocząć. W poniedziałek będę musiał jeszcze załatwić kilka spraw, ale nie powinno to wpłynąć na całokształt urlopu . Zobaczymy ....
Dzisiejszy wyjazd raczej standardowy, poza tym, że chciałem sobie w Piotrowicach skrócić nieco drogę i ... zrobiłem dodatkowe kółko, dokładając do trasy jakieś 500m :). Pogoda na rower całkiem niezła. Temperatura w okolicach 20 stopni, rucha na drogach minimalny. Gdyby jeszcze nie wyło tego wiatru od zachodu byłoby idealnie. Kolano dalej daje znać o sobie. Muszę chyba porzucić rower na chwilę...

Na koniec znowu nostalgicznie.
Tym razem 2 gry:

Pierwsza - PITSTOP 2


Druga - TURBO OUTRUN

Z deszczu ....

Piątek, 24 czerwca 2011 · Komentarze(4)
Wyjazd z pracy pierwornie planowany na 16:00 nieco się opóźnił. Nieco wcześniej w Gliwicach zaczął padać (to mało powiedziane, lać byłoby bardziej na miejscu) deszcz. Myślałem że go przeczekam, ale po ok 30-40 minutach gdy nic się nie zmieniło postanowiłem jednak wyjechać. Woda lała się z nieba przez pierwsze 16 km. Początkowo nieco zmodyfikowałem trasę decydując się na szosy, ale to był głupi pomysł. Płynące drogami rzeki skutecznie ograniczały prędkość jazdy a dodatkowo wszystko co miałem na sobie było przemoczone. Woda wlewała się do butów od góry. Shit ... . Gdy w Zabrzu skręciłęm do lasku makoszowskiego okazało się, że jest całkiem przyjemnie a i kałuż praktycznie nie ma. Cały deszcz wsiąkał w ziemię, więc resztę trasy pokonałem klasycznie, jadąc po lasach tyle ile się dało. Dopiero gdy minąłem Rudę Śląską deszcz przestawał padać, a w Katowicach nie spadła ani kropelka. Jadąc drogami po mieście ludzie jakoś się dziwnie na mnie parzyli :), może dlatego że wyglądałem jak Wodnik Szurarek :)

Kolejna porcja starych gier
Tym razem Another World

Powrót z pracy

Środa, 22 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Droga powrotna strasznie męcząca. Po pierwsze po raz kolejny odezwało się kolano, po drugie jazda przy 30 stopniach daje popalić. Praktycznie roztapiałem się, w Zabrzu Makoszowy musiałem zahaczyć o sklep i uzupełnić płyny. Dało to niestety niewiele. Do domu dojechałem maksymalnie wykończony. Może jutro będzie lepiej ...

Na koniec trochę muzyki z C64

Rowerowa środa ...

Środa, 22 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Kolejny dzień rozpoczęty wyjazdem na rowerze. Pogoda idealna, jedynie nieco mokro po porannych deszczach. Trasa go Gliwic w zasadzie nie ulega zmianie, bo po co ....., Ten wariant pasuje mi najbardziej. :)

Dzisiaj kolejne 2 pozycje z czasów mojej młodości. Jak to było dawno temu ...
World of Commodore 1992 rok.


oraz starusieńka gra z 1982 roku Moon Patrol

W sprawie

Wtorek, 21 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Krótki wypad w .... sprawie w Gliwicach. Byłem nieco spóźniony, a rower rozwiązał mi w miarę szybki transport na terenie miasta. Dane są czysto szacunkowe. Licznik został w firmie :(

Do pracy ...

Wtorek, 21 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Pierwszy rowerowy wypad do pracy w tym tygodniu. Wczoraj skutecznie odstraszyła mnie od tego pogoda - zimno, mżyło. Dzisiaj zdecydowanie ciekawszy klimacik :). W lesie trochę wody, ale i tak zdecydowanie mniej niż się spodziewałem. Do Gliwic dojechałem bez większych problemów i ...jakiś taki czysty, nie zmęczony. Kolejny raz jechałem na nieco niższych "biegach" niż zwykle, kadencja wyższa, ale zmęczenia praktycznie brak, nawet kilka podjazdów po drodze jakoś tak poszło dzisiaj bezproblemowo. Może jeszcze nie jestem stracony :) i mogę się czegoś nauczyć.

Dzisiaj kolejna paczka wspomnień. Tym razem 2 gry - jeden z hitów salonów gier z lat 80
Yie ar Kung-Fu


i drugi równie popularny w tamtych czasach
Kung-Fu Master
&feature=related

Wtorkowe zwiedzanie okolicy ...

Wtorek, 21 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Dzisiejszy powrót trochę inny niż zwykle. Postanowiłem pojechać nieco inną trasą. Chciałem sprawdzić drogę przez Rudę Śląską obok kopalni Śląsk. Pierwsza część trasy bardzo szybka, głównie po szosach z drobnym kilku km fragmentem leśnym w Zabrzu Makoszowy i Kończycach. Dopiero w Halembie skręciłem w polną ścieżkę i trzymałem się jej dość długo, dalej bocznymi ścieżkami dojechałem do Panewnik i dalej już standardową trasą do domu.
Pierwsza część niby szybka, ale nie przepadam jechać wśród samochodów. Za to druga część "wyprawy" prowadziła po małych stawach ukrytych gdzieś między łąkami, w lasach ogólnie rewelacja.

Na polu w Zabrzu Kończycach © amiga


Gdzieś w Halembie © amiga


Zapis trasy


I kolejna porcja starych gier. Tym razem Montezumas Revenge
&feature=related
i Donkey Kong

Ech to były piękne czasy ...

Piątkowo ...

Piątek, 17 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Dzisiaj miałem problem, aby się pozbierać do pracy. Wyjazd ok 7:00 ... . Po wczorajszej trasie powrotnej coś pobolewa mnie kolano, chyba odezwała się kontuzja sprzed 2 miesięcy. Dzisiaj jechałem na nieco niższych przełożeniach, aby nie obciążać go specjalnie i nie przegiąć. W przyszłym tygodniu również mam plan trochę pojeździć do pracy :). Na weekend nazbierało mi się trochę spraw więc raczej nie pojeżdżę wiele.

Na koniec kolejne produkcje. Również utrzymane w stylu techno ...

State of the art z 91 roku

oraz 9 fingers uznawany za jego kontynuację z 93 roku

Ech...., to były czasy. Nawet techniawa nie odstaraszała :)

Powrot do domku

Piątek, 17 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Powrót do domu najprostszą możliwą trasą. Od ana jakoś nie miałem melodii do kręcenia a dodatkowo pobolewało mnie kolano. Postanowiłem zastosować się do rad na forach rowerowych i.... jechałem na niższych przełożeniach, za to z większą kadencją. Musze przyznać, że daje to efekty, praktycznie bez większego problemu dotarłem do Katowic, mając nieco mniejszą prędkość, średnią. Po powrocie zadzwonił qmpel, zaproponował wspólnego grilla i niezawodny sposób na zakwasy ... żołądkowa gorzka miętowa. Czy pomoże ? ..... to .... okaże się jutro z rana :).

Poniżej 2 fotki z dzisiejszej trasy

Pomnik przy kopalni Makoszowy © amiga


gdzieś w Halembie .... © amiga


i na koniec kolejne demko na Amigę Nexus 7 grupy Andromeda. Pamiętam jak sam walczyłem z efektem galaktyki.


i jeszcze jedne filmik zrobiony przez takich samych miłośników starych komputerów i konsol

Rozpędzam się ... ?

Czwartek, 16 czerwca 2011 · Komentarze(9)
Chyba powoli. Dzisiaj padł rekord na trasie do pracy na trasie którą jechałem. Jeszcze trochę i może uda mi się dojechać w ciągu godziny :) Raczej nierealne w tym roku ale ....

Dopadła mnie ostatnio nostalgia za starymi, pięknymi czasami, gdzie niepodzielnie w świecie komputerów rządziły C64 i Amiga. W związku z tym kolejna porcja wspomnień demoko Elysium by sanity z 1991. Dzisiaj może nie robi takiego wrażenia jak kiedyś, ale przypomnijcie sobie co potrafiły w tamtych czasach PC-ty.