8 w skali Celsjusza

Wtorek, 18 października 2011 · Komentarze(4)
Poranek zimny. W chwili wyjazdu termometr pokazuje ok -3 stopni. Ubieram się cieplej i ruszam w drogę. kilka km dalej zatrzymuję się na chwilę i zakładam czapkę. Mrozik daje znać o sobie. ;) Dopiero w okolicach Zabrza temperatura zaczyna się podnosić, może dlatego że słońce raczyło wstać i ogrzewa zziębniętego samotnego rowerzystę. Gdy dojeżdżam do pracy jest już 5 stopni na plusie. Różnica 8 stopni w ciągu ok 90 min ;)
Jeszcze może tydzień, może dwa i koniec z dojazdami dopracowymi ;( Chyba, że zacznie lać to szybciej.

Mrożący krew w żyłach widok © amiga


Aż zimno się robi od patrzenia © amiga


Gdzieś w okolicach Zabrza Makoszowy © amiga




Kadencja: 65

Komentarze (4)

Nie wiem ile Ty wcześniej wyjeżdżasz, że masz jeszcze czas na robienie fotek po drodze ;)

devilek 18:21 wtorek, 18 października 2011

Alistar Na szczęście rower mam garażowany i nie musiałem z rana skrobać szyb ;)
ememka Kwestia przyzwyczajenia. Ale jak pisałem, już niedługo.... Później będę musiał zmienić środek transportu ;( Myślę, że graniczną datą, będzie zmiana czasu (za 2 tygodnie). Ale z tego co widzę, to od czwartku ma się popsuć pogoda. Więc może się okazać, że ten tydzień jest ostatnim rowerowo-dopracowym tygodniem w tym roku.

amiga 12:11 wtorek, 18 października 2011

Masz kawalek do pracy:) U mnie 6 stopni ;)

ememka 11:09 wtorek, 18 października 2011

Piękna ta druga fotka! 4. zresztą też :)
Ale zimno faktycznie było... Szybę musiałam odmrażać...

alistar 09:01 wtorek, 18 października 2011
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa nogei

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]